Proces o obrazę uczuć religijnych w Krakowie, w dniu 01.12.2025 r. zapadł wyrok skazujący. Fundacja uczestniczy w sprawie jako strona społeczna.

196kk Aktualności Działania Przestrzeń publiczna

Mijają lata, zmieniają się warunki społeczne i polityczne w Polsce, lecz jest jeden element stały naszych realiów prawnych – procesy karne o obrazę uczuć religijnych. (Nie)sławny już art. 196 kodeksu karnego, przepis od lat krytykowany przez organizacje prawnoczłowiecze i środowiska artystyczne, nadal jest stosowany wobec osób, które biorą udział w debacie publicznej i ośmielają się krytykować obiekty sacrum. O instrumentalnym stosowaniu tego przepisu pisaliśmy już wielokrotnie, wspominamy tylko, iż często procesy o art. 196 kodeksu karnego kwalifikujemy jako tzw. SLAPP-y, strategiczne działania prawne, zmierzające do paraliżu debaty publicznej.

Jako Fundacja przyjęliśmy na siebie ciężar monitorowania postępowań karnych, w których to zarzucane jest popełnienie tego kontrowersyjnego przestępstwa. Gdy dochodzi do kolizji pomiędzy wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych, rozważamy zgłoszenie fundacji jako strony społecznej w tych procesach, zapewniając udział naszego przedstawiciela w rozprawach przed sądem.

Nie inaczej było w przypadku postępowania zawisłego przed jednym z sądów w Krakowie. Zarzut dotyczy trzech przestępstw z art. 196 kodeksu karnego, do których dojść miało m.in. podczas debaty politycznej i w przestrzeni internetu. Znieważenie miało zaś dotyczyć nikogo innego, jak Jana Pawła II.

Nasz przedstawiciel stawił się na rozprawie w dniu 29 października 2025 r. i przedłożył pisemne stanowisko Fundacji, zawierające kompleksowe omówienie interpretacji art. 196 kodeksu karnego, liczne orzeczenia sądów powszechnych wraz z analizą standardów wolności wypowiedzi w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 17 listopada 2025 r. odbyły się mowy końcowe, a 1 grudnia 2025 r. zapadł wyrok.

Uwagi ogólne o JP2

Jan Paweł II – szósty Suweren Państwa Watykańskiego w latach 1978-2005, to także święty Kościoła Katolickiego. Na jego temat toczy się w Polsce od lat debata, dotycząca także samej instytucji. W reportażu „Bielmo. Co wiedział Jan Paweł II” M. Gutowski stawia tezę, że jego beatyfikacji i kanonizacji towarzyszył pośpiech, a zarzuty dotyczące tuszowania przestępstw na tle seksualnym w Kościele nie potraktowano wystarczająco poważnie. Przedstawia także scenariusz, zgodnie z którym ten pośpiech mógł wynikać z chęci ogłoszenia Karola Wojtyły Świętym zanim do mediów przenikną informacje o nadużyciach seksualnych w Kościele Katolickim.W podobnym tonie wypowiada się Ekke Overbeek w reportażu „Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział”, wskazując na wiedzę Karola Wojtyły o przypadkach pedofilii wśród księży katolickich.

Pierwsze przestępstwo:

W 2022 roku w internecie transmitowano debatę „Jan Paweł II i jego dorobek z perspektywy młodych”. Brały w niej udział osoby związane z młodzieżówkami partii politycznych i ruchów społecznych, w tym z PiS i Polski 2050. Debata była stonowana, część osób wyrażała się o Karole Wojtyle pochlebnie, część była jego osobie i dorobkowi przeciwna. Jeden z dyskutantów w jej trakcie nazwał Jana Pawła II m.in. „Bestią z Wadowic” i „religijnym fundamentalistą”. Nawiązywał do wszechobecnego kultu Jana Pawła II i krytykował jego osobę, jak także instytucję Kościoła Katolickiego. Wskazywał, iż w jego ocenie Jan Paweł II ma „krew na rękach”, nawiązując do ograniczenia praw reprodukcyjnych kobiet. Ocenił, że jest on odpowiedzialny za tuszowanie pedofilii w Kościele Katolickim. Wskazał też, iż ponosi on odpowiedzialność za klerykalizację Polski. Trzy osoby uznały, że wypowiedzi te obrażają ich uczucia religijne. Dwie z tych osób były obecne na debacie, jedna dowiedziała się o zdarzeniu później.

Drugie przestępstwo:

W 2023 roku na platformie „Twitter” (aktualnie „X”) pojawił się wpis, który zawierał liczne epitety pod adresem Jana Pawła II. Umieszczony miał być z profilu oskarżonego. Trzy osoby uznały, że ten wpis obraża ich uczucia religijne. Jedna z nich związana jest z konserwatywną organizacją Fidei Defensor, powiązaną z posłem Suwerennej Polski, Dariuszem Mateckim.

Trzecie przestępstwo:

W kwietniu 2023 roku w Polsce odbywały się „Marsze Papieskie”, mające na celu obronę dobrego imienia Jana Pawła II. W wydarzeniach tych brali udział politycy partii konserwatywnych (m.in. PiS) oraz środowiska narodowe i powiązane z organizacjami Pro-life. W Krakowie umieszczono plakaty informujące o tym wydarzeniu, na którym widoczny był wizerunek Jana Pawła II. W marcu tegoż roku oskarżony na 6 plakatach domalować miał czarny pasek w miejscu oczu Karola Wojtyły. Umieścić miał też na tych plakatach m.in. napis „BESTIA”. Napisy odkryła Straż Miejska, która poinformowała Kurię Krakowską. Jeden z duchownych uznał, że jego uczucia religijne zostały obrażone.

Proces:

Te zdarzenia skutkowały wszczęciem postępowania karnego w sprawie o obrazę uczuć religijnych. Znieważonym przedmiotem czci religijnej miał być Jan Paweł II oraz jego wizerunek, który znajdował się na plakatach. Oskarżonemu postawiono trzy zarzuty obrazy uczuć religijnych, on zaś nie przyznał się do winy. Sprawa trafiła do sądu, choć wcześniej prokuratura sprawę próbowała umorzyć, powołując się na to, że Jan Paweł II nie jest przedmiotem czci religijnej.

Proces toczył się od kwietnia 2025 roku. Na sali sądowej obecna była publiczność, głównie wspierająca pokrzywdzonych, choć pojawiły się też osoby solidaryzujące się z oskarżonym, który dawniej był rozpoznawalnym lokalnym aktywistą na rzecz osób LGBT+, znanym z krytyki Kościoła Katolickiego i Jana Pawła II. Gdy proces zmierzał ku końcowi, Fundacja Wolność od Religii zgłosiła swój udział w postępowaniu. Uznaliśmy, że wolność wypowiedzi oskarżonego jest ograniczana tym aktem oskarżenia, art. 196 kodeksu karnego jest zaś nadużywany.

W tej sprawie, oprócz wolności słowa, wątpliwa była interpretacja art. 196 kodeksu karnego. Fundacja twierdzi, że Jan Paweł II nie jest przedmiotem czci religijnej, gdyż przepis ten mówi wyłącznie o przedmiotach materialnych (wizerunku, zdjęciu itd.). Dodatkowo uważamy, że występujące w przepisie sformułowanie „innych osób” oznacza co najmniej dwie osoby, zaś w tej sprawie wątpliwe było, czy wszystkie osoby, wymienione w akcie oskarżenia jako „pokrzywdzone” faktycznie nimi były. Prawo nie działa tak, że pokrzywdzonym może być taka osoba, która poszukuje zdarzeń, które mogą obrażać jej uczucia religijne, co wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego (wydanego w sprawie Adama „Nergala” Darskiego).

Na ostatnim terminie rozprawy oskarżony wyjaśnił, wskazując na swoją motywację, powołując się na zjawisko tuszowania pedofilii w Kościele Katolickim i krytykując osobę Jana Pawła II. Powoływał się na historię Theodora McCarricka, oskarżonego o nadużycia seksualne wobec nieletniego. Przywoływał także publikacje i reportaże, dotyczące bierności Kościoła Katolickiego wobec zjawiska pedofilii, nawiązujące także do osoby Jana Pawła II. Część publiczności wyszła wtedy z sali sądowej.

Wyrok, który zapadł w tej sprawie, możemy określić jako pyrrusowe zwycięstwo oskarżycieli i prokuratury. 1 grudnia 2025 roku sąd uznał oskarżonego za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów, lecz odstąpił od wymierzenia kary, jak także zwolnił go od ponoszenia kosztów procesu. Orzekł także podanie wyroku do wiadomości publicznej.

W ustnych motywach sąd uznał, że oskarżony przekroczył granice debaty publicznej, gdyż wypowiedzi oskarżonego zmierzały do wywołania szoku i zawierały wulgaryzmy. Sąd przyjął, że Jan Paweł II jest przedmiotem czci religijnej. Obrażona może być także jedna osoba, by móc komuś przypisać to przestępstwo. Wyrok jest nieprawomocny.

Dlaczego proces jest ważny?

Art. 196 kodeksu karnego jest od lat nadużywany do kneblowania debaty publicznej. To realny straszak na osoby, które podejmują tematy kontrowersyjne, powiązane z religią i osobami duchownymi. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności do dwóch lat, więc realnym jest, że obrażenie czyichś uczuć religijnych skończyć się może więzieniem.

Przepis ten jest też bardzo nieprecyzyjny. Sądy raz uznają, iż osoby święte są przedmiotami czci religijnej, innym razem zaś jako takie uznają tylko przedmioty materialne. Podobnie sytuacja ma się z liczbą pokrzywdzonych obrazą uczuć religijnych. Czy jedna osoba „obrażona” wystarczy do uznania, że do tego przestępstwa doszło? Ten stan niepewności prawnej towarzyszy nam od lat i rozwiązania na horyzoncie nie widać.

Obowiązujące brzmienie art. 196 kodeku karnego to stały element naszego ponurego pejzażu prawnego – przepis ograniczający wolność wypowiedzi i sztuki, niejasny i podatny na instrumentalizację z różnych pobudek, także politycznych i światopoglądowych.

W tej sprawie spór historyczny o osobie Jana Pawła II, który powinien zostać rozstrzygnięty w czasie debaty, zamienił się w spektakl sądowy – na szkodę całego społeczeństwa. Prawo karne nie służy przecież temu, by zaognione dyskusje o Kościele i świętych zamykać wyrokami sądowymi.

Uważamy, że ten wyrok jest niesprawiedliwy i krzywdzący dla oskarżonego. Może też wywołać efekt mrożący i zamykać usta innym osobom, które chcą podejmować temat Kościoła Katolickiego i Jana Pawła II w debacie publicznej.

Co teraz możemy robić w tej sprawie?

Jako fundacja wyroku zaskarżyć nie możemy. Procedura karna na to nie pozwala. Może to zrobić wyłącznie oskarżony lub jego obrońca, pokrzywdzeni i prokuratura.

Możemy nadal wspierać oskarżonego – na przekór prokuraturze, sądom i pokrzywdzonym. Sprzeciwiamy się takiej interpretacji art. 196 kodeku karnego, jaka została przyjęta w tej sprawie. Jeśli w tej sprawie będzie złożona apelacja, będziemy dalej w procesie występować jako strona społeczna.

Co robiliśmy i robimy w innych sprawach?

Sprawy o obrazę uczuć religijnych (i inne podobne) to często tak naprawdę procesy o wolność słowa i sztuki. Dyskutanci stają pod zarzutami znieważenia świętych, artyści spotykają się z represjami (i ich dzieła są rekwirowane na czas procesów), aktywiści mają zamykane usta drakońskimi wyrokami. Sytuacja nie zmieniła się wbrew pozorom po 15 października 2023 roku. Procesy rozpoczęte za rządów PiSu są kontynuowane, wydawane są wyroki, które budzą strach i niepewność.

Byliśmy zaangażowani w dwa procesy o „tęczowe Maryjki”. Postępowania zakończono szczęśliwie umorzeniami i oddaleniem kasacji.

Jesteśmy zaangażowani w proces aktywisty o pomalowanie pomnika Jana Pawła II w Łodzi. Oskarżony został nieprawomocnie skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Kara drakońska, nieadekwatna do zdarzenia. Proces trwa, nie wyznaczono jeszcze nowego terminu rozprawy apelacyjnej.

Wspieramy represjonowanego artystę Marcelo Zammenhoffa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Za swoją wystawę „Waginy Polskie” spotkały go szykany, postępowanie zostało wobec niego warunkowo umorzone.

Wspieramy osoby oskarżone o złośliwe przeszkadzanie we mszy w Poznaniu w głośnej sprawie o protest w archikatedrze. Zapadł nieprawomocny wyrok warunkowo umarzający postępowanie. Orzeczenie w naszej ocenie kneblujące wolność słowa i prawo do protestu.

Zaangażowani jesteśmy w proces o rzekome pomówienie księdza o to, iż jest osobą LGBT+. Oskarżeni to całe kolegium redakcyjne Istotne.pl. Postępowanie trwa, zapadł wyrok uniewinniający, 10 grudnia 2025 r. sąd odwoławczy rozpozna apelację prawnika „pokrzywdzonego”. W biegu są jeszcze dwa procesy o ochronę dóbr osobistych.

Bierzemy udział w postępowaniu o bluźnierczą mszę świętą odprawioną w związku z Paradą Równości w Warszawie w 2019 roku. Proces mimo licznych perypetii nadal się toczy, rozprawa odbędzie się 15 stycznia 2026 r. i najpewniej szybko się nie skończy.

Co WY możecie zrobić w tej sprawie (i innych)?

Nie jesteśmy wszechpotężną organizacją społeczną, która może pozwolić sobie na występowanie w każdym procesie o obrazę uczuć religijnych, nawet wtedy, gdy naruszana jest wolność słowa i sztuki. Nie mamy na to po prostu wystarczających środków. Każda ze spraw, w które jesteśmy zaangażowani, wymaga poświecenia czasu i środków pieniężnych na analizy prawne, dojazd do sądu, przygotowanie się do rozpraw i sporządzanie pism procesowych.

Ze względów finansowych musimy ograniczać nasze wsparcie prawne i niektóre projekty odkładać na później.

Zachęcamy do wspierania Fundacji!

Każda złotówka lub przelew mają dla nas kolosalne znacznie. Dzięki Waszemu wsparciu możemy dalej działać na polu prawnym, angażując się w sprawy karne o art. 196 kodeksu karnego i wspierać osoby niesłusznie oskarżane. Bez Waszego zaangażowania w tych procesach by nas po prostu nie było.J