Postępowanie sądowe w sprawie Szymona Niemca, jednego z pierwszych organizatorów Parady Równości, oskarżonego z art. 196 kk („parodia mszy”) – Fundacja bierze w nim udział jako strona społeczna

196kk Aktualności Działania

W styczniu 2025 r. fundacja zdecydowała o udzieleniu wsparcia prawnego w dość nietypowym postępowaniu, dotyczącym występku obrazy uczuć religijnych. Mowa jest o zdarzeniach z 8 czerwca 2019 r. w Warszawie, do których doszło przed Paradą Równości. Szymon Niemiec, jeden z pierwszych organizatorów Parady, miał dokonać parodii mszy rzymskokatolickiej wraz z dwoma osobami. Jedna z nich miała na głowie durszlak, nawiązujący do pastafarianizmu.  

Oskarżeni w przedmiotowej sprawie stanęli pod zarzutem występku z art. 196 k.k., z powodu obrażenia uczuć religijnych innych osób i znieważenia przedmiotu czci religijnej w postaci liturgii Mszy Świętej w obrządku rzymskokatolickim, poprzez uczestniczenie w ceremonii parodiującej i nawiązującej do mszy.

Media donoszą, iż postępowanie zapoczątkowała akcja portalu Fronda.pl. W aktach sprawy znajduje się 150 identycznych zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przygotowanych przez ten portal – twierdził oskarżony Szymon Niemiec. Sprawę komentował także Rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik; ocenił, iż wydarzenia te miały znamiona „bluźnierstwa”, a także podkreślił, że „w społeczeństwie, w którym jest szacunek dla każdego, nie może być przyzwolenia na obrażanie Boga i ludzi”.

Fundacja Wolność od Religii podjęła decyzję o udziale w tym postępowaniu z czterech powodów.

Po pierwsze, jesteśmy zwolennikami depenalizacji obrazy uczuć religijnych i każde stosowanie tego przepisu rodzi nasz uzasadniony sprzeciw. Postulujemy usunięcie art. 196 z przepisów Kodeksu Karnego, domyślnym środkiem ochrony prawnej w przypadku naruszeń uczuć religijnych winno być postępowanie cywilne, nie zaś karne.

Po drugie, prowadzone postępowanie doskonale obrazuje absurdalną konstrukcję art. 196 k.k., albowiem stan faktyczny sprawy zasadniczo sprowadza się do kolizji pomiędzy różnymi wyznaniami, który zaś nie powinien być rozstrzygany w procesie karnym. Z naszej perspektywy, zaistniałe zdarzenie powinno co najwyżej być roztrząsane przez osoby zajmujące się religioznawstwem, nie zaś Sądy Powszechne. Z tej perspektywy, nasz udział w postępowaniu służy także wykazaniu absurdów art. 196 k.k., po którego sięgnąć mogą nie tylko katolicy, lecz także choćby pastafarianie.

Po trzecie, prawo karne powstało po to, by reagować na poważne naruszenie obowiązujących norm społecznych, nie powinno być wykorzystywane do regulacji tak ulotnej i niejednoznacznej sfery, jak „uczucia religijne”. Od lat przypominamy, iż zasadne jest reglamentacyjne i ostrożne korzystanie z instrumentarium prawnokarnego – jako ekstraordynaryjnego środka regulującego konflikty społeczne. Przypominamy, iż kolizja pomiędzy niektórymi dobrami chronionymi prawnie – w tym przypadku uczuciami religijnymi i wolnością wyrażania poglądów – nie generuje niejako automatycznie potrzeby sięgania po przepisy prawa karnego, które są najdalej idącym środkiem ochrony prawnej.  

Po czwarte, postępowań karnych w sprawach o obrazę uczuć religijnych jest relatywnie niewiele, dlatego też każde rozstrzygnięcie, zapadłe w sprawach o kolizję pomiędzy wolnością słowa/zgromadzeń/ekspresji artystycznej a ochroną uczuć religijnych  będzie miało wpływ na praktyczne stosowanie art. 196 k.k. i może doprowadzić do ograniczającej i paraliżującej debatę publiczną wykładni tego przepisu.

Sprzeciwiamy się utożsamianiu bluźnierstwa ze znieważeniem w ujęciu art. 196 k.k. Profanacja i bluźnierstwo nie są tożsame z występkiem z art. 196 k.k. Brak szacunku lub ewentualne okazywanie lekceważenia nie jest synonimiczne ze znieważeniem w ujęciu prawnokarnym. Naruszenie jakichkolwiek norm religijnych jest bez znaczenia dla odpowiedzialności karnej. Jak wynika z art. 10 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań.

Organy prokuratorskie zdają się o tym zapominać.  Prokuratura twierdzi, iż przedmiotem czci religijnej, o którym mowa w treści art. 196 k.k., jest msza święta. Jest to doskonały przykład wykładni rozszerzającej, zakazanej w prawie karnym i próba rozszerzenia pola penalizacji tego przepisu. Tymczasem słusznie w piśmiennictwie prawniczym wskazuje się, iż przedmiotem czynności wykonawczej (znieważenia) jest przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do wykonywania obrzędów religijnych, a więc obiekty o charakterze materialnym[1]. W podobnym tonie wypowiedział się w postanowieniu z dnia 16 czerwca 2023 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku (X Wydział Karny) w sprawie o sygn. akt X K 55/23 : „(…) obrzędy religijne same w sobie nie są przedmiotami czci religijnej, jest wyłącznie formą uczestnictwa osób wyznających daną religię w zbiorowych formach oddawanie czci ich bogu i jako taki, nie podlegają ochronie prawnej wyrażonej w art. 196 k.k.”.

Nie zgadzamy się na tego rodzaju próbami manipulacji art. 196 k.k. i ze smutną koniecznością obejmujemy tę sprawę monitoringiem, albowiem akceptacja rozszerzającej wykładni tego przestępstwa może mieć niezwykle szkodliwe konsekwencje dla  debaty publicznej i działalności artystycznej.

W procesie, w którym przedstawicielem fundacji jest radca prawny Marcin Pawelec-Jakowiecki złożyliśmy obszerną (prawie 70 stronicową) opinię prawną, w której wskazywaliśmy, że zachowanie zarzucone współoskarżonym pozbawione jest cech jakiegokolwiek przestępstwa, w szczególności występku z art. 196 k.k., albowiem do jakiegokolwiek znieważenia nie doszło, gdyż przedmiotem czci religijnej nie jest liturgia Mszy Świętej. Powołaliśmy się na poglądy doktryny prawa, wyroki sądów i orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

19 marca 2025 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie nieprawomocnie umorzył postępowanie karne, prowadzone przeciwko Szymonowi Niemcowi i Krzysztofowi Listowskiemu, wskazując, iż zarzucane im zachowanie nie wypełniało znamion zabronionego. W uzasadnieniu postanowienia wskazano m.in. iż: „Okoliczność, że miał on wówczas na głowie durszlak nie może sama z siebie stanowić o popełnieniu przez niego czynu zabronionego z art. 196 k.k. Kościół Latającego Potwora Spaghetti pomimo, że nie jest formalnie uznany za religię w pełnym sensie formalno-prawnym to w niektórych krajach uzyskał pewien stopień uznania, a działania poszczególnych osób związane z pastafarianizmem, takie jak możliwość noszenia durszlaka na głowie, są dopuszczalne przez sądy administracyjne w różnych krajach jako forma realizacji prawa do wolności słowa.”.

Pozostała część uzasadnienia niestety nie napawa nas optymizmem, mimo tego, iż orzeczenie co do istoty sprawy jest w pełni słuszne.

Sąd wskazał m.in., iż „Znieważenie przedmiotu czci religijnej może polegać na obelżywym wypowiadaniu się o osobie Boga czy też Matki Boskiej, parodiowaniu z intencją poniżenia gestów uznawanych za sprawowanie eucharystii, posługiwanie się wizerunkami lub wyobrażeniami uznawanymi za święte w sposób im uwłaczający”, jak także to, iż „Przedmiotem czci religijnej oprócz rzeczy w znaczeniu materialnym (krzyża, różańca, relikwii, posągu, wizerunku, obrazu, szaty, naczynia, księgi) może być także „podmiot” kultu, tj. osoba, postać czczona w ramach danej religii (np. Bóg, Matka Boska, Budda), gdyż terminu „przedmiot czci religijnej”nie należy rozumieć dosłownie jako tylko materialnych symboli, nośników, wyrażających czy stanowiących znaki Boga czy innych osób objętych kultem, symbolizujących dogmaty wiary czy służących do wykonywania kultu religijnego i praktyk religijnych. Przedmiot czci obejmuje wszystko, do czego odnosi się cześć religijna w ramach danego wyznania, czemu cześć i kult są w ramach danej religii oddawane, a więc także do samego Boga oraz postaci stanowiących „podmioty” kultu (…) Przez pojęcie przedmiotu czci religijnej rozumie się także określone znaki, rytuały czy słowa mające charakter sprawowania sakramentów.”

Fundacja Wolność od Religii od lat stara się przeciwdziałać utożsamianiu przestępstwa obrazy uczuć religijnych z bluźnierstwem, które nie jest uznawane za czyn zakazany (przypominamy, iż bluźnienie boga było zagrożone karą więzienia do lat 5! na gruncie art. 172 kodeksu karnego z 1932 roku!). W treści złożonej opinii przyjaciela sądu wskazywaliśmy, że przedmioty czci religijnej, o których mowa w art. 196 k.k. to wyłącznie przedmioty materialne. Oznacza to, że za przedmiot czci religijnej nie może być uznany ani jakikolwiek „Bóg”, ani zasady wiary ani jakiekolwiek czynności religijne. Uznawanie tego, że przedmiotem czci religijnej może być także podmiot kultu, stanowi w naszej ocenie przejaw zbyt szerokiej interpretacji art. 196 k.k. i tak naprawdę oznacza, iż właśnie bluźnierstwo jest karane na podstawie obowiązujących przepisów prawa karnego, co jest sprzeczne z przepisami ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania: Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań (art. 10 ust. 1).  Utożsamianie przedmiotu i podmiotu czci religijnej stanowi według nas przykład wykładni rozszerzającej, zakazanej w prawie karnym materialnym. 

Prokuratura nie zgodziła się z umorzeniem tego postępowania i skutecznie je zaskarżyła. Sąd Okręgowy w Warszawie 26 czerwca 2025 roku uchylił postanowienie o umorzeniu postępowania i nakazał prowadzenie rozprawy.

Sprawa wróciła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie, gdzie odbyły się dwa terminy rozpraw. 15 stycznia 2026 roku przesłuchano Szymona Niemca, 23 lutego Krzysztofa Listowskiego oraz odtworzono nagrania z bluźnierczej mszy. Na sali obecna była publiczność, solidaryzująca się z oskarżonymi. Prokurator nie pojawił na żadnej z rozpraw w 2025 i 2026 roku. Pojawili się dwaj oskarżeni, ich obrońcy oraz nasz przedstawiciel. Tego samego dnia Sąd zamknął rozprawę, wysłuchał mów końcowych i ogłosił wyrok.

Sąd w całości uniewinnił oskarżonych od zarzucanego im czynu i zrobił to w stylu dotychczas niespotykanym.

W ustnych motywach wyroku, Sąd stwierdził, że za uniewinnieniem oskarżonych przemawiają dwie kwestie. Pierwsza z nich dotyczy tego, czym jest przedmiot czci religijnej. Oskarżeni w sprawie stanęli pod zarzutem występku z art. 196 k.k., do którego sprawstwa dojść miało 8 czerwca 2019 r. w Warszawie, na placu Defilad 1, gdy też działać mieli wspólnie i w porozumieniu, obrażając uczucia religijne innych osób i znieważyć mieli przedmiot czci religijnej w postaci liturgii Mszy Świętej w obrządku rzymskokatolickim poprzez uczestniczenie w ceremonii parodiującej i nawiązującej do Mszy Świętej w ww. obrządku. Sąd uznał, że przedmiotem czci religijnej są tylko przedmioty materialne. Wynikać to miało z wykładni brzmienia samego przestępstwa i przyjęcia, iż przepisy prawa za przedmiot uznają wyłącznie coś dostrzegalnego zmysłami, mającego formę, materię. Za przykład Sąd użył książki, która jest przedmiotem, w przeciwieństwie do liturgii mszy świętej. Co więcej, Sąd wskazał, że znany jest mu spór w doktrynie prawa dotyczący tego, jak interpretować przedmiot czci religijnej i nie zgadza się z poglądami, że przedmiot ten może być niematerialny. Odwołał się także do funkcji gwarancyjnej prawa i jego pewności stosowania. Nie może być tak, że przepisy prawa są różnie interpretowane – zazwyczaj ze szkodą dla tych, wobec których są stosowane.

Sąd uznał także, że do znieważenia nie doszło. To, że komuś nie podobało się wystąpienie oskarżonych i ich celebracja, to sprawa pokrzywdzonych. Tymczasem prawo karne reaguje tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z wyrażeniem pogardy, czymś dosadnym, obelżywym. W tej sprawie jakakolwiek zniewaga nie wystąpiła.

Nie ukrywamy, że ten wyrok bardzo nas cieszy, nie tylko z tego powodu, że oskarżeni mogą poczuć ulgę z powodu nieprawomocnego uniewinnienia po prawie 7 latach procedowania.

Ustne uzasadnienie wyroku jest w pełni zgodne z tym, co uważamy na temat art. 196 k.k. – przepis ten nie chroni boga, bogów, świętych, błogosławionych, namaszczonych itd. – lecz wyłącznie przedmioty materialne. Na gruncie przepisów karnych nie jest dopuszczalne uznawanie za przestępstwo bluźnierstwa. Przyjęta przez Sąd interpretacja art. 196 k.k. jest w pełni zgodną z tą, którą jako fundacja w naszych pismach i wystąpieniach postulujemy.

Najlepiej dla nas wszystkich by było, gdyby przepis ten z kodeksu karnego zniknął. Mamy jednak marne widoki na to, że ktokolwiek będzie miał realną szansę doprowadzić do jego usunięcia. Podejmujemy działania zaradcze – staramy się walczyć o jego reglamentacyjne stosowanie, które naszym zdaniem wynika z jego brzmienia i międzynarodowych standardów wolności wypowiedzi.

W ubiegłym miesiącu wysłaliśmy w tej sprawie opinię do Ministra Sprawiedliwości (link: https://wolnoscodreligii.pl/wyslalismy-do-ministra-sprawiedliwosci-opinie-w-sprawie-projektowanych-zmian-w-kk-dot-obrazy-uczuc-religijnych/)

Innymi słowy, zgodnie z tym, co wskazał Sąd, za przedmiot czci religijnej nie powinien być uznawany przykładowo Jan Paweł II. Bardzo nas taka wykładnia art. 196 k.k. cieszy i będziemy walczyli o utrzymanie tego wyroku w mocy.

Edycja posta z 07.07.2026 r.

Zapoznaliśmy się z pisemnym uzasadnieniem wyroku uniewinniającego oskarżonych. Zawarto w nim wiele ważnych dla interpretacji art. 196 k.k. uwag, które – mamy nadzieję – będą stanowiły drogowskaz dla innych sądów, na wokandę których trafi sprawa o obrazę uczuć religijnych. 

  1. Sąd uznał, iż nie doszło do popełnienia przestępstwa, gdyż liturgia mszy świętej nie jest “przedmiotem czci religijnej” w rozumieniu art. 196 k.k. Ochrona przewidziana w art. 196 k.k. dotyczy w jego ocenie wyłącznie przedmiotów o charakterze materialnym, fizycznym, stanowiących nośnik kultu religijnego. Jako przykłady wymienił krzyż, kielich liturgiczny, hostia i relikwie. Wskazał także, że ustawodawca w tym samym przepisie posługuje się pojęciem „miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych”. Skoro „przedmiot”, jak i „miejsce” mają charakter materialny, to intencją ustawodawcy było objęcie ochroną dóbr o charakterze fizycznym a więc rzeczy lub określonej przestrzeni.

  2. Sąd wskazał, że rozszerzanie pojęcia “przedmiot czci religijnej” na obrzęd religijny, w tym na mszę prowadziłoby do wykładni rozszerzającej na niekorzyść sprawcy. Byłoby to sprzeczne z funkcją gwarancyjną prawa karnego. Sąd przywołał zasadę nullum crimen sine lege certa, która wymaga ścisłej i precyzyjnej interpretacji znamion czynu zabronionego. Jego zdaniem, niedopuszczalne jest rozszerzanie w drodze wykładni pojęć zawartych w przepisie karnym, który określa odpowiedzialność karną. Zatem “msza”, jako akt liturgiczny, zdarzenie o charakterze niematerialnym, nie jest „przedmiotem” w rozumieniu językowym i prawnym. Nie stanowi rzeczy, lecz czynność rytualną – nie jest więc “przedmiotem czci religijnej”.

  3. Dodatkowo Sąd przyjął, że nie można zarzucić oskarżonym znieważenia. Sąd przywołał poglądy doktryny, zgodnie z którym “znieważenie” to akt uwłaczający, wyrażający poniżenie lub szyderstwo w formie obiektywnie obraźliwej. Takie zachowanie musi przekraczać granice dopuszczalnej krytyki, satyry czy ironii. Nie można je utożsamiać z samym lekceważeniem, brakiem oczekiwanego przez daną grupę wyznaniową szacunku czy wyrażaniem negatywnych ocen.

  4. Sąd uznał, iż parodia czy też ironiczne nawiązanie do formy obrzędu religijnego nie jest tożsame ze znieważeniem w rozumieniu prawa karnego. Przypomniał, że uczucia religijne innych osób stanowią część wolności religijnej, o jakiej mowa w przepisach konstytucyjnych jak i konwencjach i podlegają one szczególnej ochronie prawa. Wskazał zarazem, że w tych samych przepisach takiej samej ochronie podlegają inne wolności. W państwie demokratycznym, opartym na wolności słowa i pluralizmie światopoglądowym, dopuszczalna jest krytyka, satyra oraz artystyczna prowokacja, także odnosząca się do sfery religijnej.

  5. Sąd przypomniał, że prawo karne –  jako ultima ratio – nie może służyć do penalizowania wypowiedzi czy działań, które choć dla części odbiorców mogą być kontrowersyjne lub nieakceptowalne to mieszczą się w granicach debaty publicznej i wolności ekspresji. Zakazywanie satyry odnoszącej do się do religii prowadziłoby nieuprawnionej ingerencji państwa w sferę życia światopoglądowego i kulturowego społeczeństwa, co pozostawałoby w sprzeczności z zasadami państwa demokratycznego.

  6. Prawo karne, zdaniem Sądu, nie penalizuje samego faktu prezentowania alternatywnego, nawet prowokacyjnego światopoglądu. Nie chroni ono przekonań religijnych przed wszelką krytyką, ironią czy polemiką, przed znieważeniem w ścisłym, karnoprawnym znaczeniu tego słowa. W państwie demokratycznym sfera debaty o religii w tym jej formach, symbolach i instytucjach do pozostaje elementem dyskursu publicznego. Ochrona uczuć religijnych nie może prowadzić wyeliminowania z przestrzeni publicznej wszelkich działań o charakterze satyrycznym czy krytycznym, o ile nie przybierają one formy obiektywnie znieważającej lub nawołującej do wrogości (tzw. mowa nienawiści). 

Z wyrokiem tym nie zgodziła się Prokuratura, która wniosła apelację. Zarzuca Sądowi, iż dokonał błędnej interpretacji pojęcia “przedmiotu czci religijnej”. Wskazuje także, że zachowanie oskarżonych stanowi znieważenie. Domaga się uchylenia wyroku uniewinniającego i przekazania sprawy do dalszego prowadzenia. 

Sprawa została zarejestrowana w Sądzie Okręgowym w Warszawie, trafiła do sędziego  Sebastiana Ładosia, który został powołany przez Prezydenta RP na urząd Sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie w wyniku uprzedniego wzięcia udziału w procedurze nominacyjnej przed Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną w oparciu o przepisy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw. W świetle licznych orzeczeń Sądu Najwyższego, Sądów Apelacyjnych, a także wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, KRS ukształtowana we wskazanym wyżej trybie, nie zapewnia bowiem wystarczających gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej w procedurze powoływania sędziów. 

Termin rozprawy apelacyjnej wyznaczono na dzień 22 czerwca 2026 r. 

W międzyczasie, na skutek wniosku obrońcy o wyłączenie sędziego, Sąd Okręgowy w Warszawie na podstawie art. 41 § 1 k.p.k., art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 45 ust 1 Konstytucji RP, art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej postanowił wyłączyć sędziego Sebastiana Ładosia od orzekania w tej sprawie. 

Oznaczało to, że termin rozprawy został odwołany, do teraz nie wyznaczono daty rozprawy apelacyjnej.

Zachęcamy także do wspierania fundacji. Każda złotówka ma znaczenie. To dzięki Wam możemy działać w takich procesach! Koszt wsparcia prawnego poniesiony przez fundację w tej sprawie to ponad 8 tys. zł.

ŹRÓDŁA:

  1. https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25340881,policja-wzywa-szymona-niemca-beda-zarzuty-za-nabozenstwo-na.html
  2. https://wiadomosci.wp.pl/odprawil-teczowa-msze-na-paradzie-rownosci-szymon-niemiec-uslyszal-zarzut-obrazy-uczuc-religijnych-6440095347758721a
  3. https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27056695,sad-krytykuje-prokurature-w-sprawie-nabozenstwa-na-paradzie.html
  4. https://www.rp.pl/kraj/art8852381-teczowemu-biskupowi-grozi-wiezienie
  5. https://www.wprost.pl/polityka/10264976/duchowny-i-dzialacz-gejowski-z-zarzutami-groza-mu-dwa-lata-wiezienia.html
  6. https://www.fronda.pl/a/biskup-z-parady-rownosci-uslyszal-zarzuty-teraz-robi-z-siebie-ofiare,135260.html
  7. https://dorzeczy.pl/kraj/118729/parodiowal-msze-na-marszu-rownosci-uslyszal-zarzuty.html

[1]M. Filar, M. Berent [w:] J. Bojarski, M. Bojarski, P. Czarnecki, W. Filipkowski, O. Górniok, E. M. Guzik-Makaruk, S. Hoc, P. Hofmański, M. Kalitowski, M. Kulik, L. K. Paprzycki, E. W. Pływaczewski, W. Radecki, A. Sakowicz, Z. Siwik, B. J. Stefańska, R. A. Stefański, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, L. Wilk, M. Filar, M. Berent, Kodeks karny. Komentarz, wyd. V, Warszawa 2016, art. 196 ; por. J. Strzelecki, Spory wokół wykładni znamienia „przedmiotu czci religijnej” przestępstwa obrazy uczuć religijnych, „Ogólnopolskie Pismo Studentów i Doktorantów Nauk Prawnych” 2009, nr 3