Modlitwa przed maturą wymuszona przez księdza – list do fundacji

Jestem tegorocznym maturzystą, uczniem 1 Liceum Ogólnokształcącego w Bochni. Odbył się dziś egzamin z matury rozszerzonej na sali gimnastycznej. W komisji był ksiądz, widziałem jak szeptał do nauczycieli w trakcie przedstawiania procedur egzaminu. Po ogłoszeniu wszystkich informacji przez przewodniczącą komisji, miało nadejść rozdanie arkuszy – jednak zostało ono opóźnione, gdyż wspomniany wcześniej ksiądz wymusił na przewodniczącej zaproponowanie modlitwy. Nie oczekując opinii od uczniów, ksiądz podszedł do mikrofonu i zaczął odmawiać modlitwę, cała sala stanęła, z wyjątkiem może 3 osób. Zastanawiam się, czy można gdzieś zgłosić ten incydent, gdyż wydaje mi się skandaliczny. Może to drobiazg, ale czułem się okropnie, bo przyszedłem do świeckiej szkoły napisać ważny egzamin dojrzałości i po rozpoczęciu procedury informacyjnej ksiądz, który jest tylko członkiem komisji, urządza sobie modły.

Myślę, że nie zareagowałbym, gdyby modlitwa miała miejsce przed powitaniem komisji i zajęciem miejsc, bo wtedy atmosfera jest swobodna i można sobie robić co się chce. Ale organizowanie modlitwy bezpośrednio przed rozdaniem arkuszy i to w świeckiej szkole? Dodam, że w poprzednich dniach też były urządzane takie modlitwy w salach lekcyjnych, bezpośrednio przed kodowaniem arkuszy.

W dniu 16.05.2018r. fundacja wysłała w tej sprawie pismo do Dyrektor szkoły, Pani Jolanty Kruk.
Pismo do dyrektor I LO Bochnia 160518.pdf