Wysłaliśmy do Ministra Sprawiedliwości opinię w sprawie projektowanych zmian w KK dot. obrazy uczuć religijnych. Analiza propozycji zmian projektu prowadzi do wniosku, iż nie wykonuje on w sposób należyty wyroku ETPCZ w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. Postulujemy dekryminalizację art. 196!

196kk Aktualności Działania

  Lublin, 21 stycznia 2026 r.

Ministerstwo Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa P-33
e-mail: kontakt@ms.gov.pl

OPINIA FUNDACJI WOLNOŚĆ OD RELIGII
 W ZAKRESIE  PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS KARNY (UD333)
– KONSULTACJE PUBLICZNE –

Fundacja Wolność od Religii, zwana w dalszej części Fundacją, została powołana w 2011 r. m.in. w celu promowania konstytucyjnej zasady rozdziału Kościoła i Państwa, a także zapobiegania praktykom dyskryminacyjnym wobec osób bezwyznaniowych. Fundacja od wielu lat zaangażowana jest w ochronę interesu indywidualnego i powszechnego w postępowaniach karnych, prowadzonych w sprawach o występki z art. 196 k.k.[1] i art. 195 § 1 k.k. Ponadto 27 lutego 2024 r. fundacja skierowała apel do Ministra Sprawiedliwości Prokuratura Generalnego o analizę postępowań karnych, prowadzonych w sprawach o występek stypizowany w treści art. 196 k.k. i 195 k.k., który niestety pozostał bez odpowiedzi.

Dostrzegamy pilną potrzebę zmiany brzmienia obowiązujących przepisów karnych, kryminalizujących przestępstwo obrazy uczuć religijnych. Od lat apelujemy o dekryminalizację obrazy uczuć religijnych i wskazujemy na konieczność zagwarantowana równowagi pomiędzy swobodą wypowiedzi i ekspresji artystycznej a wolnością sumienia i wyznania. Powyższe uzasadnia konieczność zajęcia stanowiska w stosunku do opiniowanego projektu – w ramach konsultacji publicznych.

W treści wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCZ) w sprawie Rabczewską przeciwko Polsce[2] wskazano, że „wolność wypowiedzi znajduje zastosowanie nie tylko do „informacji” i „poglądów”, które są dobrze przyjmowane lub postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz także do tych wypowiedzi, które są obraźliwe, szokują lub przeszkadzają”.

W wyroku tym stwierdzono, iż Polska naruszyła art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPCZ)[3] w ten sposób, że sądy krajowe nie ustaliły prawidłowo tego, czy wypowiedź skarżącej miała charakter oceny, czy też wypowiedzi o faktach. Tymczasem można było to uczynić poprzez szczegółową analizę wypowiedzi skarżącej. Zdaniem ETPCZ, sądy krajowe nie zidentyfikowały także sprzecznych interesów w tej sprawie i nie dokonały ich uważnego porównania. Innymi słowy, nie rozważyły w sposób należyty kolizji pomiędzy wolnością wypowiedzi skarżącej a ochroną uczuć religijnych. ETPCZ uznał także, że sądy krajowe nie przeanalizowały kwestii dopuszczalnych granic krytyki doktryn religijnych w świetle Konwencji, skupiły się wyłącznie na ich obrażaniu. Dalej uznano, że sądy krajowe nie dokonały oceny tego, czy wypowiedzi skarżącej mogły doprowadzić do uzasadnionego gniewu lub zachęcały do nienawiści wobec osób wierzących lub w inny sposób naruszały tolerancję w Polsce. Nie ustalono także tego, czy zachowanie skarżącej zawierało elementy przemocy. Był to istotny wytyk dla sądów krajowych, gdyż skarżąca nie stanęła pod zarzutem nawoływania do nienawiści (art. 256 k.k.). Uznano także, że sądy krajowe nie zbadały również tego, czy wypowiedź skarżącej mogła doprowadzić do jakichkolwiek szkodliwych konsekwencji. Kara wymierzona skarżącej (5000 zł grzywny) uznana została przez ETPCZ jako mająca znaczenie przy ocenie naruszenia przez Polskę art. 10 EKPCZ.

W podsumowaniu stwierdzono, że sądy krajowe nie przeanalizowały szerszego kontekstu wypowiedzi skarżącej, nie dokonały starannego zrównoważenia jej prawa do wolności wypowiedzi z prawami do ochrony ich uczuć religijnych. Uznano, że Polska nie wykazała, że ingerencja w wolność wypowiedzi skarżącej była konieczna, jej słowa zaś nie sprowadzały się do nieuzasadnionego lub obraźliwego ataku na przedmiot kultu, który mógłby wzbudzić nietolerancję religijną.

Intencją projektodawców zmiany prawa jest wykonanie wskazanego powyżej wyroku w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. Projektodawcy proponują, by nastąpiło to poprzez zmianę brzmienia art. 196 k.k., na podstawie którego nastąpiło skazanie Doroty Rabczewskiej poprzez usunięcie „albo pozbawienia wolności do lat 2.” Propozycją projektodawcy jest usunięcie możliwości orzeczenia kary pozbawienia wolności za wskazane przęstepstwo. Wskazany przepis ma mieć zatem następujące brzmienie:

„Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”.

Zgodnie z danymi Ministerstwa Sprawiedliwości, w latach 2020–2024 w związku z zastosowaniem art. 196 k.k. pozbawiono wolności 17 osób (w 2024 r. – 5) oraz tymczasowo aresztowano 5 osób(w 2024 r. – 0).

Analiza propozycji zmian projektu prowadzi do wniosku, iż nie wykonuje on w sposób należyty wyroku ETPCZ w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. Analiza brzmienia wydanego orzeczenia Trybunału wskazuje, iż fakt wymierzenia skarżącej kary grzywny w wysokości 5000 zł nie był jedynym powodem, dla którego stwierdzono naruszenie przez Polskę jej wolności wypowiedzi (art. 10 EKPCZ). Okoliczność tą ETPCZ uznał za niepomijalną, lecz w żadnym fragmencie uzasadnienia zapadłego wyroku nie padło twierdzenie, iż wymierzona skarżącej sankcja determinowała naruszenie art. 10 EKPCZ. ETPCZ uznał, iż wymierzenie skarżącej kary grzywny w wysokości pięćdziesiątkrotności stawki minimalnej w dacie orzekania miało wpływ – w realiach sprawy skarżącej – na naruszenie przez Polskę art. 10 EKPCZ.

Fragmentaryczne dane statystyczne, przywołane przez Ministerstwo Sprawiedliwości (dotyczące orzekania kary pozbawienia wolności za czyn z art. 196 k.k. i stosowania tymczasowego aresztowania) przeczą tezie, iż skala zjawiska orzekania sankcji izolacyjnej i stosowania tymczasowego aresztowania w tego rodzaju sprawach jest znaczna i stanowi istotne zagrożenie dla demokratycznego państwa prawnego i wolności kolidujących z prawnokarną ochroną uczuć religijnych. Wobec skarżącej sądy krajowe nie orzekły wszak kary pozbawienia wolności, zatem propozycja projektodawcy, polegająca na wykonaniu tego wyroku poprzez usunięcie możliwości orzeczenia sankcji izolacyjnej za popełnienie występku z art. 196 k.k. nie realizuje jego podstawowych założeń.

Nadto przedstawione przez Ministerstwo Sprawiedliwości dane statystyczne, dotyczące wymierzania kary pozbawienia wolności za występek z art. 196 k.k. i wskazujące na stosowanie tymczasowego aresztowania, zostały przedstawione bez szerszego kontekstu. Nie zostały one zestawione z liczbą postępowań karnych, prowadzonych przez organy prokuratorskie i sądy, które to zakończyły się wyrokami skazującymi i wymierzającymi inne kary. Przedstawione dane nie wskazują, czy przypisana skazanym odpowiedzialność karna dotyczyła wyłącznie art. 196 k.k., czy też mowa była o innych podstawach prawnych (choćby zbiegu). Dopiero drobiazgowe i rzetelne przedstawienie danych dotyczących prowadzonych postępowań karnych w sprawach o występek z art. 196 k.k. z uwzględnieniem liczby postępowań zakończonych na etapie czynności wyjaśniających, w fazie in rem, in personam, następnie zakończonych na etapie postępowania jurysdykcyjnego (postanowieniami i wyrokami, przy uwzględnieniu rodzaju zapadłych rozstrzygnięć) umożliwi rzeczywistą weryfikację skali problemu stosowaniu środków i kar o charakterze izolacyjnym. Danych tych w uzasadnieniu projektu, jak także OSR brak. Uwagi te uzupełnić należy o kwestię kolizji wolności wypowiedzi i prawnokarnej ochrony uczuć religijnych. ETPCZ uznał, iż art. 10 EKPCZ został przez Polskę naruszony mimo tego, iż wypowiedź skarżącej nie stanowiła istotnego wkładu w debatę publiczną. Tymczasem pominięcie uzyskania przez projektodawcę rzeczywistej liczby postępowań dotyczących art. 196 k.k. o charakterze kolizyjnym (w ramach których dochodziło do kolizji pomiędzy wolnościami chronionymi konwencyjnie) uzasadnia konieczność uzyskania pełniejszych danych, dotyczących praktyki stosowania art. 196 k.k.

Fundacja analizowała liczne postępowania karne, prowadzone w sprawach o występek z art. 196 k.k. i wyraża zapatrywanie, iż należyte wykonanie wyroku w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce nie może pomijać wskazanych w uzasadnieniu wydanego orzeczenia kwestii: braku należytego rozważenia sprzecznych interesów w sprawie (kolizji pomiędzy wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych), wadliwej (niepełnej) oceny charakteru wypowiedzi skarżącej przy uwzględnieniu standardów konwencyjnych oraz nieproporcjonalności ingerencji organów władzy publicznej w wolność wypowiedzi (brak konieczności).

Brak należytej interpretacji wypowiedzi skarżącej skłania do konieczności rozróżnienia wypowiedzi ocennych (opinii) do tych, które dotyczą faktów. Konsekwentnie ETPCZ wskazuje, że „Należy rozróżnić pomiędzy wypowiedziami dotyczącymi okoliczności faktycznych a osądami ocennymi, jako że istnienie faktów można wykazać, a prawdziwość osądów ocennych nie podlega dowodzeniu. Wymóg dowiedzenia prawdziwości osądu ocennego jest wymogiem niemożliwym do spełnienia i sam w sobie narusza wolność wypowiedzi, która stanowi podstawową część prawa zapewnianego przez art. 10. Uznanie wypowiedzi za wypowiedź o okolicznościach faktycznych lub za osąd ocenny jest kwestią, która przede wszystkim wchodzi w zakres marginesu uznania przysługującego władzom krajowym, a w szczególności sądom krajowym. Jednakże, gdy wypowiedź sprowadza się do osądu ocennego, proporcjonalność ingerencji może zależeć od tego, czy istniała wystarczająca podstawa faktyczna dla takiej zaskarżonej wypowiedzi: w przypadku jej braku osąd ocenny może okazać się nadużyciem. Dla rozróżnienia pomiędzy zarzutem dotyczącym okoliczności faktycznej a osądem ocennym konieczne jest uwzględnienie okoliczności sprawy oraz ogólnego tonu uwag, pamiętając o tym, że wypowiedzi na temat kwestii zainteresowania publicznego będą, w tej mierze, stanowić raczej osądy ocenne niż wypowiedzi o faktach”[4]. Tradycyjnie w orzecznictwie wskazuje się, że wypowiedzi ocenne (opinie) mogą być kwalifikowane jako znieważenie, twierdzenia o faktach zaś – jako pomówienia[5]. Nadmienić należy, iż znamię czasownikowe znieważenie (określające czynność sprawczą w art. 196 k.k.) jest terminem od lat poddawanym wykładni w piśmiennictwie i na polu jurydycznym (występuje choćby w treści art. 216 § 1 k.k.) i oznacza okazanie pogardy[6]. Brak poszanowania przez sądy krajowe standardów konwencyjnych w sprawie skarżącej nie zostanie rozwiązany poprzez usunięcie możliwości orzeczenia kary pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 196 k.k.

Skoro zatem sądy krajowe nie były w stanie dokonać trafnej wykładni znieważenia w sprawie skarżącej i zaniechały aplikacji bogatego dorobku orzeczniczego ETPCZ w sprawach dotyczących wolności wypowiedzi, to zaniechanie rozważenia przez projektodawcę doniosłości naruszenia przez Polskę art. 10 EKPCZ budzić może poważne wątpliwości.

Brak wyważenia przez sądy krajowe sprzecznych interesów w sprawie skarżącej sprowadza się do konieczności przyjęcia perspektywy ETPCZ, który konsekwentnie wskazuje, iż co do zasady pokojowe i nieprzemocowe formy wyrażania opinii (poglądów) nie powinny podlegać zagrożeniu karą pozbawienia wolności, a ingerencja w wolność wyrażania opinii w formie sankcji prawnokarnych może wywierać mrożący wpływ (chilling effect) na wykonywanie tej wolności, co także należy brać pod uwagę przy dokonywaniu oceny proporcjonalności przedmiotowej ingerencji organów władzy publicznej w wolność wypowiedzi. Słusznie przecież ETPCZ wskazuje w jednym ze swych orzeczeń, iż „W pluralistycznym, demokratycznym społeczeństwie osoby wykonujące swą wolność manifestowania wyznania nie mogą racjonalnie oczekiwać, iż zostaną zwolnione z wszelkiej krytyki. Muszą one tolerować i akceptować odrzucenie ich przekonań religijnych przez inne osoby, a nawet propagowanie przez inne osoby przekonań wrogich ich wierze.”[7].

Trafnie ETPCZ w sprawie skarżącej uznał, iż jej zachowanie nie prowadziło do żadnych szkodliwych konsekwencji a nadto nie stanowiło przejawu podżegania do nienawiści na tle wyznaniowym. Badanie tychże elementów stanu faktycznego jest kluczowe w sprawach kolizyjnych, co jednakże nie świadczy o wykonaniu wyroku w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce w sposób przyjęty przez projektodawcę. Uwaga ta, zawarta w uzasadnieniu wyroku, skłania ku refleksji, iż przeciwdziałanie zjawisku podżegania to nietolerancji i nienawiści na polu wyznaniowym dostatecznie uregulowane jest w treści przepisów k.k. (przywołać należy choćby art. 256 § 1 k.k., przepis o niezwykle szerokim polu penalizacji) i konieczność utrzymywania kryminalizacji obrazy uczuć religijnych poprzez art. 196 k.k. jest możliwa do podważenia.

Uwagi wynikłe z lektury uzasadnienia wyroku w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce skłaniać powinny w rzeczywistości do konieczności uwzględnienia roli prawa karnego w rozwiązywaniu konfliktów społecznych. Prawo karne niekiedy określa się mianem prawa ostatecznego, swoistego ultima ratio[8]. Reakcja prawnokarna na naruszenia dóbr chronionych prawem uzasadniona jest wyłącznie w takim wypadku, gdy inne środki ochrony prawnej nie znajdują zastosowania lub są niewystarczające. Uczucia religijne są chronione nie tylko na gruncie obowiązujących przepisów prawa karnego, należą one do kategorii dóbr osobistych w ujęciu cywilnoprawnym (art. 23 k.c.[9]). Przepisy prawa cywilnego umożliwiają dochodzenie szeregu roszczeń wobec osób, które wskazane dobra naruszyły bądź zagroziły naruszeniem. Istnieje możliwość kierowania roszczeń o charakterze niemajątkowym, do których należą: żądanie zaniechania dalszych działań skutkujących naruszeniem dóbr osobistych bądź zagrożonych określonym działaniem, usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych (w tym m.in. żądania złożenia oświadczenie o odpowiedniej treści i formie). Przewidziana prawem jest także możliwość dochodzenia roszczeń o charakterze majątkowym, m.in. w postaci zadośćuczynienia za doznaną w wyniku naruszenia dobra osobistego krzywdę.

W konsekwencji Fundacja Wolność od Religii postuluje reglamentacyjne i ostrożne korzystanie z instrumentarium prawnokarnego – jako ekstraordynaryjnego środka regulującego konflikty społeczne w sprawach dotyczących uczuć religijnych. Jest to o tyle istotna uwaga, gdyż kolizja pomiędzy niektórymi dobrami chronionymi prawnie – w tym przypadku uczuciami religijnymi i wolnością wyrażania poglądów – nie generuje niejako automatycznie potrzeby sięgania po przepisy prawa karnego, które są najdalej idącym środkiem ochrony prawnej. 

Fundacja od lat analizuje postępowania karne, prowadzone w sprawach o występek z art. 196 k.k., w których do kolizji pomiędzy wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych dochodzi. Opiniując projekt zmian uwzględniamy społeczny wydźwięk procesów w sprawach tzw. Tęczowych Matek Boskich (postępowania prowadzone w Płocku, Gdańsku i dwukrotnie w Częstochowie) czy sprawie artystki Doroty Nieznalskiej, artysty Marcelo Zammenhoffa, Jerzego Urbana, Adama „Nergala” Darskiego, rzekomej parodii Mszy Świętej na Trójmiejskim Marszu Równości w 2019 r., sprawie znieważenia pomnika Jana Pawła II i obrazy uczuć religijnych w Konstancinie – Jeziornej (2020 r.) i Łodzi (2023 r.) Krzysztofa Soroki oraz artysty Tomasza Mroza. Fundacja ma także na uwadze absurdalne postępowania karne, inicjowane w sprawie o wejście do kościoła w czapce, „Matki Boskiej Kermitowskiej” oraz o rzekomo bluźnierczy obraz w jednej z pizzerii wrocławskich.

W naszej ocenie zasadniczym problemem nie było orzekanie w tychże postępowaniach kary pozbawienia wolności  (z wyjątkiem postępowania prowadzonego w Łodzi w sprawie o czyn z art. 261 k.k. w zb. z art. 196 k.k., gdzie też nieprawomocnie orzeczono karę pozbawienia wolności w zawieszeniu) oraz stosowania tymczasowego aresztowania w toku postępowania. Analiza przebiegu wskazanych procesów pozwala na postawienie wniosku, iż ów efekt mrożący, na który powołuje się projektodawca, wynikł z samego faktu inicjacji tychże postępowań i zaangażowania organów ścigania we wnoszenie i popieranie aktów oskarżenia – mimo sygnalizowanych w linii orzeczniczej ETPCZ granic ingerencji organów władzy publicznej w wolność wypowiedzi.

Problematyczna jest także wykładnia samego art. 196 k.k., na którego zespół znamion strony przedmiotowej i podmiotowej składają się zasadniczo znamiona ocenne.

Słusznie w tym zakresie wypowiada się ETPCZ w sprawie The Sunday Times przeciwko Zjednoczonemu Królestwu[10]: „Po pierwsze, akt prawny powinien być wystarczająco zrozumiały, tak aby obywatel mógł bez trudu zorientować się, jakie zachowanie, w danych okolicznościach, prawodawca uważa za prawidłowe. Po drugie przepis nie może być uważany za „prawo”, jeśli nie jest sformułowany z dostateczną precyzją umożliwiającą obywatelom regulowanie swojego zachowania: obywatel musi być w stanie – w razie konieczności korzystając z odpowiedniej pomocy – przewidzieć w racjonalnym w danych okolicznościach stopniu następstwa danego działania.”. Rozważania te wskazują na realne ryzyko przyjmowania przez organy ścigania i sądu krajowe wykładni rozszerzającej znamiona art. 196 k.k., podważając zaufanie obywateli wobec państwa.

Podsumowując wskazujemy, iż trudno w opiniowanym projekcie odnaleźć rzetelne odniesienie się do sygnalizowanej w wykonywanym wyroku ETPCZ problematyki zbyt dalekiej ingerencji państwa w wolność wypowiedzi. Usunięcie możliwości orzeczenia kary pozbawienia wolności za występek z art. 196 k.k. nie stanowi wykonania wyroku Rabczewska przeciwko Polsce.

Fundacja wyraża obawę, iż realizacja zamierzeń projektodawcy spowoduje nie tyle rozwiązanie problemu stosowania art. 196 k.k. w sprawach kolizyjnych, lecz skutkować będzie próbą zakończenia niezwykle doniosłej dyskusji nad niejednoznacznym brzmieniem wskazanego przepisu, które to stanowi jedno z jego źródeł kontrowersji.

Zamierzenia projektodawcy ocenić zatem należy jako działania maskujące rzeczywisty problem, wynikły ze stosowania tego przepisu w praktyce – jako instrumentu w sposób nieuzasadniony kneblującego debatę publiczną i wolność ekspresji artystycznej. Problemem nie jest groźba orzeczenia kary pozbawienia wolności i możliwość stosowania tymczasowego aresztowania, lecz ryzyko instrumentalizacji art. 196 k.k., przejawiające się w nieproporcjonalnym zaangażowaniu wymiaru sprawiedliwości w sprawy dotyczące uczuć religijnych.

Nadto doniosłości tym rozważaniom dodaje problematyka postępowań typu SLAPP (ang. strategic lawsuits against public participation), w których to art. 196 k.k. się pojawia. Dekryminalizacja obrazy uczuć religijnych jest rekomendowana przez organizacje międzynarodowe[11].

Uwagi zawarte w wyroku ETPCZ powinny zatem skłonić projektodawcę do przyjęcia innej metody wykonania wskazanego wyroku – rozważenia uniknięcia dostrzegalnej przez Fundację praktyki stosowania art. 196 k.k. jako nieproporcjonalnego instrumentu prawnokarnego, służącego nie tyle ochronie uczuć religijnych, lecz kneblowaniu debaty publicznej i cenzurze wolności ekspresji artystycznej.

Fundacja rekomenduje rozważenie dekryminalizacji art. 196 k.k., albowiem pozostałe obowiązujące instrumenty prawa karnego w sposób należyty przeciwdziałają zjawisku aktów motywowanych uprzedzeniami wobec osób wierzących. Podkreślić bowiem należy, iż jako przestępstwo uznaje się stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby m.in z powodu jej przynależności wyznaniowej (art. 119 § 1 k.k.), nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych (art. 256 § 1 k.k.) oraz publiczne znieważenie grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności wyznaniowej z powodu jej bezwyznaniowości i naruszenie nietykalności cielesnej osoby z takich powodów (art. 257 k.k.).

Nadto rozwiązaniem problemu praktyki stosowania art. 196 k.k. jako przepisu nieprecyzyjnego i podatnego na instrumentalizację nie zmieni modyfikacja jego brzmienia w kierunku usunięcia znamion ocennych i zastąpienia ich opisowymi. Powyższe jest bowiem w praktyce niemożliwe, uwzględniając obowiązujące brzmienie wskazanej regulacji. Rozwiązaniem zdecydowanie nie będzie także doprecyzowanie niejasnych pojęć w treści art. 115 k.k. Postulowana przez część przedstawicieli doktryny zmiana trybu ścigania również tej kwestii nie zamyka, albowiem przyjęcie ścigania występku z art. 196 k.k. na wniosek pokrzywdzonego nie wyłącza konieczności zaangażowania organów władzy publicznej w niezasadną – zdaniem fundacji – ochronę uczuć religijnych. Hipotetyczne przyjęcie, iż występek z art. 196 k.k. ścigany będzie w trybie prywatnoskargowym (postulat także sygnalizowany w piśmiennictwie) wciąż oznaczałoby możliwość zaangażowania prokuratury (art. 60 k.p.k.) i oznaczałoby utrzymanie obrazy uczuć religijnych jako przestępstwa.

Realizacja części wytycznych wynikłych z orzeczenia Rabczewska przeciwko Polsce byłaby możliwa poprzez przeniesienie art. 196 k.k. do sfery wykroczeń – przy założeniu, iż wykroczenie to nie byłoby zagrożone karą aresztu. Jednakże rozwiązanie to wciąż ocenić by można niewystarczające, albowiem oznaczałoby utrzymanie zaangażowania organów ścigania w sprawy dotyczące uczuć religijnych i nie rozwiązywałoby problemów wynikłych z niejednoznacznej wykładni znamion wskazanego przepisu.

Z wyrazami szacunku

Imieniem zespołu Fundacji Wolność od Religii

Dorota Wójcik – Prezeska Zarządu


[1] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 383 z późn. zm.).

[2] Wyrok ETPC z 15.09.2022 r., 8257/13, RABCZEWSKA v. POLSKA, LEX nr 3403306.

[3] Konwencja O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmieniona następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełniona Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.).

[4] Przykładowo: Wyrok ETPC z 30.01.2018 r., 69317/14, SEKMADIENIS LTD. v. LITWA, LEX nr 2433054.

[5] Postanowienie SN z 21.09.2022 r., II KK 194/22, LEX nr 3489290.

[6] Uchwała SN z 29.10.2012 r., I KZP 12/12, OSNKW 2012, nr 11, poz. 112. 

[7] Wyrok ETPC z 30.01.2018 r., 69317/14, SEKMADIENIS LTD. v. LITWA, LEX nr 2433054.

[8] M. Król-Bogomilska, „Formy winy” w prawie karnym w świetle psychologii, Warszawa 1991, s. 250.

[9] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1071 z późn. zm.).

[10]  Orzeczenie w sprawie The Sunday Times przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, 26 kwietnia 1979, par. 49.

[11] Por. Rekomendacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy 1805 (2007), pkt 17.2.4; Rezolucja Parlamentu Europejskiego z 27 lutego 2014 r. w sprawie sytuacji praw podstawowych w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C 285 z 2017 r., 112), pkt 35; Report of the Working Group on the Universal Periodic Review, Rada Praw Człowieka ONZ, A/HRC/52/15, 2023, pkt 114.40.

Załączamy również opinię w powyższej sprawie złożoną przez Kościół Słońca. Zachęcamy do zapoznania się, gdyż jest to szczególnie ważny dokument.

Poniżej również opinia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, wspólnie z organizacjami ARTICLE 19 oraz Siecią Obywatelską Watchdog Polska.

https://hfhr.pl/aktualnosci/opinia-organizacji-spolecznych-dotyczaca-projektu-nowelizacji-art-196-k-k-