Mam dwie godziny religii a jedną fizyki – list do fundacji

Aktualności Listy do Fundacji Religia/etyka w szkole

Witam.
Chciałam napisać o zjawisku niezwykle mnie irytującym. Mianowicie będąc uczennicą klasy 3 szkoły średniej mam w tygodniu 2 godziny religii a np jedną lekcje fizyki, chemii, biologii czy innych racjonalnych przedmiotów. Co gorsza na religii ku mojemu zdziwieniu nie uczy się istotnych rzeczy o wyznaniach, zwyczajach itp. (na co liczyłam) tylko Pan w sutannie przyszedł i kazał uczyć się modlitw na pamięć i robił z nich sprawdziany. Czy da się wystawić ocenę za wiarę? Oczywiście pomysł uczęszczania na owe zajęcia szybko mi przeszedł i wypisałam się. Skutek podczas tych godzin musiałam przesiadywać sama w bibliotece szkolnej. Nie wspominając już o tym, że ksiądz często na lekcjach poruszał mój temat namawiając klasę na podjęcie próby nawrócenia mnie. Wniosek: W publicznej szkole religia jest przedmiotem pozornie nieobowiązkowym, ale ilu młodych ludzi (mimo innego wyznania) chodzi na zajęcia i uczy się paciorków zwyczajnie ze strachu przed odrzuceniem ze strony rówieśników? Dlaczego religia nie może być organizowana np. w formie kółek pozalekcyjnych?