Jak Pan obchodzi Wielkanoc i Wigilię? – pytania konsula na Kartę Polaka – list do fundacji

Aktualności Działania Listy do fundacji Przestrzeń publiczna

Witam serdecznie ostatnio dzwoniłem do państwa w sprawie obywatela Ukrainy którego mam przyjemność zatrudniać stara się on właśnie o kartę Polaka ze względu na pochodzenie dziadka a mianowicie był Polakiem .
Aby uzyskać taką kartę musiał udać się do Charkowa ponieważ urodził się i mieszkał zanim przybył do Polski w miejscowości Eneghodar .
Więc pojechał do konsulatu w Charkowie oczywiście po wypełnieniu wszystkich formalności została jedynie rozmowa osobista z konsulem .
Pani konsul (…) zaczęła rozmowę od pytania jak pan obchodzi święta (…) Łukasz odpowiada
Państwowe czy kościelne
– kościelne
– Wielkanoc czy Boże narodzenie
– Wielkanoc
– biorę koszyk kładę jajka chleb szynkę idę do kościoła w sobotę ksiądz święci modlę się i następnego ranka jemy uroczyste śniadanie
– a Boże narodzenie
– szykujemy różne potrawy bez mięsa i całą rodziną spożywamy w wigilie
– a jak pan mieszkał na Ukrainie to jak pan to obchodził
– tak samo
– jak to tak samo
– no po prostu tak samo obrządek taki sam
– no to gzie pan chodził do świątyni w swojej miejscowości
– do cerkwi
– no właśnie nie do kościoła bo go tam nie ma
– no nie ma ale tak samo się modliłem i wszystko robiliśmy tak samo
– No to proszę nauczyć się lepiej tych świąt i widzimy się za rok

I to był koniec merytorycznej rozmowy z konsulem czyli rozumiem że nic tą panią nie obchodziło czy wie gdzie jest stolica polski kiedy została uchwalona konstytucja kiedy odzyskaliśmy niepodległość ile ludzi mieszka w naszym kraju jakie mamy pkb jaka jest najdłuższa rzeka do jakiego morza mamy dostęp z jakimi krajami graniczymy jak się nazywają góry jaki jest najwyższy szczyt jakie największe jezioro itd
Może cholera jasna Łukasz się pomylił i do konsula Watykanu trafił no nie wiem ale z tego co mówił jak wyszedł załamany z tamtąd to poczytał na forach że ta kobieta tak wiele ludzi załatwia
Podróż do Charkowa chciał spędzić jadąc autokarem 24 h i wracając 24 h
Ja mu dałem na samolot
Najpierw z Wrocławia dotarł do Pyrzowic gdzie miał o 6 samolot do Kijowa tam wylansował rano do 22 chodził po Kijowie wsiadł w autokar który jechał 8-9 godzin z rana był w Charkowie poszedł na rozmowę po czym do 22 chodził po mieście żeby wsiąść w nocy do samolotu i o 23.30 być we Wrocławiu bo z rana do pracy
To przechodzi ludzkie pojęcie do czego pseudo dyplomaci zmuszają ludzi ta pani powinna ponieść karę za to i do końca życia przybijać pieczątki w urzędzie gminy w takiej miejscowości co asfalt nie dochodzi .
Proszę tylko o to aby ta sprawa została nagłośniona może ktoś wyżej pomyśli i zmieni tok rozumowania bezdusznych urzędników


Z wyrazami uznania
Przedsiębiorca
Polak
Ojciec dwójki dzieci
Przykładny mąż
I co najśmieszniejsze w tej sytuacji przykładny katolik .